Ludzie zaczynają wracać do siebie. Jest trudniej, ale równocześnie trzeba pomyśleć, abyśmy byli razem, żebyśmy rozumieli siebie. Szczęście nie polega na tym, że kupimy sobie coraz to nową rzecz, nie bardzo nam potrzebną.
Życie polega na tym, że musimy kochać to, co jest blisko nas, bo to jest warte kochania. To, co jest nasze, dotknięte. To mamy przy sobie, a tamto to jest jakaś iluzja. I myślę, że do tego powoli Polacy wracają, bo to widziałem w paru krajach – wspomina Ernest Bryll w wywiadzie Marka Jaromskiego i Doroty Kołodziejczyk.
Przyszedł ten czas, nastąpił początek Niepodległej, jaka ona by nie była, i produkty zaczynały być, tylko „Kolędy” nie było, bo nikt jej nie wystawiał przez lata, lata, lata. Było, że jakieś piosenki śpiewali, to coś zrobili, ale nigdy pełnej „Kolędy” nie było. A legenda rosła i ja myślałem, tak mówię szczerze, że to odejdzie z tym pokoleniem. Natomiast zdarzyło się inaczej – wspomina Ernest Bryll w wywiadzie Marka Jaromskiego i Doroty Kołodziejczyk.
Wielu ludziom wydaje się, że większa część wierszy „Kolędy-Nocki”, była napisana w 1980 roku, ale to nie jest prawda. Wiele z nich było napisanych półtora roku wcześniej, bo mam na to dowody. Mam pismo z jednej redakcji, że popadam w obiegowy pesymizm, że Polska nie stoi w kolejce po szarość, tylko się rozwija, itd. – wspomina Ernest Bryll w wywiadzie Marka Jaromskiego i Doroty Kołodziejczyk.
...do tajemnicy - mówi Wanda Różycka-Zborowska o swoim filmie „Duśka” poświęconym doktor Wandzie Półtawskiej, którą Jan Paweł II nazywał siostrą. O kulisach powstania tego niezwykłego dokumentu i fenomenie jego bohaterki, która nieustannie wypowiada „tak” Bogu i każdemu człowiekowi w potrzebie - pomysłodawczyni i reżyser rozmawia z Kingą Szafrugą.