A pracował z największymi: Jerzym Jarockim, Jerzym Grzegorzewskim, Andrzejem Wajdą, Krzysztofem Kieślowskim… Jako aktor i człowiek wielkiego formatu wspomina nie tylko o swoich sukcesach, ale i o kompromisach i słabościach, także o tęsknotach za pracą z tymi, których ceni najbardziej, a którzy nie zawsze proponują mu nowe role. Z krótkich impresji, nakreślonych przez aktora poznajemy też Globisza prywatnego, mieszkającego z dala od miasta, stawiającego na swojej ziemi kapliczkę św. Ojcu Pio i odwiedzającego grób rodziców w Marcyporębie. Z książki wyłania się przede wszystkim obraz perfekcjonisty, który swą pracę traktuje bardzo poważnie. I uważa, że aktor powinien być dobrym człowiekiem. (DN)
Olga Katafiasz, Krzysztof Globisz, Notatki o skubaniu roli, Prószyński i S-ka, Warszawa 2010, stron 240.