
Świetnie zrealizowany, nawet po 27 latach nie traci atrakcyjności. Kiedy Karel Majer, obywatel jeszcze wtedy Czechosłowacji, zaczął prowadzić w telewizji dobranockę, przypadkowo otworzył furtkę do świata baśni. Przewrócił tym dotychczasowy porządek życia swojej rodziny.
Bajkowe rekwizyty: dzwonek, pierścień, latający kufer, płaszcz, który przenosi do świata bajek, są tu w ciągłym użyciu. Pierścień w rękach Marzenki, Honzika i ich psotnych kolegów o nieposkromionej wyobraźni pozwala zamienić nauczyciela Adama w myszkę Miki, a dyrektora w dżdżownicę.
„Ani wieżowców, ani fabryk, to zacofanie mnie męczy” – mówi królewna Xenia. Pod nieobecność króla chce reformować krainę bajek. O zgrozo! Jasia i Małgosię kieruje do pracy na poczcie, a piernikową chatkę Baby Jagi pragnie zamienić w szklany dom ogrzewany gazem. A w świecie rzeczywistym wszyscy ci, którzy widzą dziwne rzeczy bądź pojawiają się ubrani w królewskie szaty, trafiają do kliniki psychiatrycznej. Okazuje się, że życie to nie jest bajka, ale bajki to często coś więcej niż życie. (SK)