
![]() |
| rys. BASIA KUROPIEJSKA |
Drogi Czytelniku, Mężu Twojej Żony!
Kochasz swoje dziecko? No jasne! A czy ono jest tego pewne? Nasze półżartem jest teraz całkiem serio: „Jeśli nie dajesz swoim dzieciom prawie nic poza pożywieniem, ubraniem, ochroną i odrobiną czasu, nie dajesz im właściwie nic ponadto, niż dałby sierociniec” (to hasło ruchu NeuesLeben Für Familien).
Ile żalu podczas różnych spotkań wylewa tzw. normalna młodzież: „Ojca nigdy nie było przy mnie, stąd brak mi pewności siebie i odwagi”; „Skupiał się na pracy i nie miał czasu z nami porozmawiać”; „Nie rozmawiał ze mną, kiedy tego potrzebowałam. Interesowało go tylko, jak mi idzie w szkole”. Mnóstwo tego. I łzy spod ochronnej skorupy. My symbolicznie prosimy tych młodych ludzi o przebaczenie.
Aby w Twojej rodzinie było inaczej, mów dziecku stale, że je kochasz. Nie za to co robi, ale za to, że jest. Pytaj, co czuje, i bierz to na serio. Zmień postawę. A może nawet zmień pracę? Nie mów, że to niemożliwe. Inni sprawdzili, że można, i opłaciło się.
Jesteś wzorcem: swoim zachowaniem uczysz syna, jak ma kiedyś traktować swoją żonę. Chłopcy, którzy mają dobre relacje z ojcem, lepiej pracują i identyfikują się ze swoją płcią. Córki lepiej akceptują kobiecość – przekonane, że są cenne i piękne (dając jej poczucie wartości i bezpieczeństwa, chronisz ją przed przelotnymi miłostkami).
Spytaj dziecko. Powie Ci, że najbardziej potrzebuje Ciebie i pewności, że się nie rozwiedziecie. Pozwól skłonić swoje serce. Jezus już za to zapłacił, żebyś dał radę. Mariola
Droga Czytelniczko, Żono Twojego Męża!
Dziś mniej żartem, a bardziej serio. Policja znów ujęła małoletnich sprawców. Skatowali dziewczynki, bo broniły maltretowanego kotka. To nie są tylko „czyjeś” dzieci. Mogą być i Twoje!!! Bo co siejemy, to będziemy zbierać.
Nie wzdychaj, że gdyby tylko mąż był innym ojcem… To, jakim jest tatą, zależy od niego, ale możesz mu w tym pomóc. Jak? Doceniaj go! Nie tylko oficjalnie, ale głęboko i szczerze.
Myślisz, że jako ojciec robi za mało? Szukaj rozwiązania – np. namów go na warsztaty dla ojców lub na weekend dla tatusiów i synów – ale zawsze doceniaj, że JEST. Nawet jeśli tylko chodzi na zebrania w szkole, wozi dzieci na basen i niewiele ponadto. Pomyśl, jak by wyglądało życie, gdyby go zabrakło.
Szanuj jego decyzje. Gdy nasze dzieci były małe, próbowały coś wymóc na Marioli, argumentując, że Taty nie ma, więc nie widzi. Moja żona zawsze im odpowiadała, że zrobią tak, jakbym ja był w domu.
Nie krytykuj męża, nie wyśmiewaj, nie narzekaj. W ten sposób zniszczysz fundament – obraz ojca i zaufanie dzieci do niego.
Bądź gotowa dobrze gospodarować tym, co macie, żyć oszczędnie (nie tylko w kryzysie), bez uwag typu: „Jesteś mężczyzną, to masz na to zarobić”.
Sam byłem (i jestem) ważny w oczach dzieci i taki chciałem być coraz bardziej. Gdy szedłem do pracy, one machały mi z okna, a po powrocie zawsze witałem się najpierw z żoną, potem z dziećmi. Bo najlepsze, co możesz dać dzieciom, to kochać swego Męża, a ich Tatę. Piotr
Mariola i Piotr Wołochowiczowie - mają trójkę dzieci. Są autorami wielu artykułów i książek, m.in. Jak wygrać małżeństwo? i Seks po chrześcijańsku. Od 1992 roku prowadzą Fundację Misja Służby Rodzinie.