![]() |
| Rys. Basia Kuropiejska |
Drogi Czytelniku, Mężu Twojej Żony!
![]() |
| Rys. Basia Kuropiejska |
Drogi Czytelniku, Mężu Twojej Żony!
Wiem, że pewnie dziwisz się, słysząc, że żona nie ma w co się ubrać. Denerwujesz się wtedy: „A to wszystko w szafie, to co?”.
Mimo że szafa jest pełna, bywa, że nie mamy co na siebie włożyć, bo na przykład po latach, mimo starań, zmieniła się nasza figura. Poza tym, mimo że staramy się nie być rozrzutne – nasze ubrania mogą być tak przestarzałe, że wyglądamy w nich dziwacznie.
Cóż, zostałyśmy stworzone z potrzebą choćby drobnych zmian czy to w ubraniu, czy też wystroju mieszkania. Ty w końcu też nie chciałbyś dostawać na obiad ciągle tej samej potrawy! Okaż więc miłość praktycznie:
◗ Postaraj się i wygospodaruj fundusze na zakupy dla żony.
◗ Idź z nią do sklepów, mimo że raczej tego nie lubisz.
◗ Jeśli męczy Cię wybieranie ubrań, umów się z nią za 20 minut. Możesz spędzić ten czas przy stoisku z elektroniką, prasą czy książkami. Potem przyjdź pod przymierzalnię, powiedz jej, co Tobie się podoba, i pomóż przy ostatecznym wyborze.
◗ Bądź delikatny, nawet jeśli doznasz szoku (ilościowego i/lub cenowego). Nie atakuj żony, tylko pomóż jej wybrać to, co łączy w sobie dobrą jakość i dobrą cenę. Jeśli musisz zaprotestować, zrób to ze spokojem i miłością. Mariola
Droga Czytelniczko, Żono Twojego Męża!
My, mężowie, wracając z pracy do domu, chcemy znaleźć tam oazę spokoju. Tej myśli chwytamy się po ciężkim dniu, spragnieni jak ryba wody.
W pracy nie było łatwo: kłopoty z szefem, z kooperantami, presja czasu, obliczenia, czy z pensji wystarczy na remont samochodu, i tym podobne. Dlatego proszę: gdy wchodzę do domu, wyjdź ku mnie i przytul mnie serdecznie, poświęcając tę chwilę tylko dla mnie.
Najbardziej jednak marzę o tym, żebyś wszystkie inne problemy (że dzieci nabroiły, że cieknie kaloryfer, a półka grozi zawaleniem) wylała na mnie za... 20 minut. Pozwól mi się umyć, zjeść i spokojnie odetchnąć. Daj mi się przez chwilę nasycić tym, że oaza spokoju to nie fatamorgana – a będę miał wkrótce nową energię, by wesprzeć Cię w Twoich troskach.
Jeśli dasz radę powitać mnie uśmiechem niezależnie od emocji i bieżących problemów – to doda mi skrzydeł i z pewnością Ci się odwdzięczę. I będę szczęśliwy, gdy przywitasz mnie bez fartuszka, z poprawioną fryzurą i… świeżo pachnąca specjalnie dla mnie. Wiem, że to niełatwe, ale zaufaj mi – to dobra inwestycja, bo gdy wracam ze świata pełnego zadbanych kobiet pracujących w firmie, obraz zaniedbanej żony może być niemiłym kontrastem. Piotr
Mariola i Piotr Wołochowiczowie są małżeństwemod ponad ćwierć wieku. Mają trójkę dzieci. Oprócz
pisania artykułów i książek, m.in. Jak wygrać małżeństwo? i Seks po
chrześcijańsku, od 1992 roku prowadzą Fundację Misja Służby Rodzinie.