![]() |
| kard w filmu Shrek fot. EAST NEWS |
Początki filmu animowanego sięgają przełomu XIX i XX wieku. Po wynalezieniu metody zdjęć poklatkowych w 1906 roku wyprodukowano pierwszy film animowany zapisany na taśmie filmowej. Był to Humorous Phases of Funny Faces autorstwa Jamesa Stuarta Blacktona. Kto ciekaw, może go obejrzeć np. na YouTube.
Ale tak naprawdę sztuka animacji nabrała rozpędu w latach 30., kiedy to amerykański reżyser i producent Walter Elias Disney wraz ze swoim bratem Royem Oliverem Disneyem założył w Hollywood wytwórnię filmów rysunkowych. To właśnie w The Walt Disney Company narodziły się takie gwiazdy, jak Myszka Miki, Kaczor Donald, pies Pluto czy Goofy. Dziś również nowi bohaterowie zdobywają serca publiczności, a takie filmy, jak Mała Syrenka, Piękna i Bestia, Król Lew czy Pocahontas można polecić każdemu.
Nie tylko rozrywka
Większość filmów animowanych ma jednak nie tylko bawić, ale także uczyć i uświadamiać. I tak na przykład w filmie Skok przez płot wraz z nadejściem wiosny okazuje się, że po wielkim lesie pełnym owoców pozostaje jedynie mała zielona wysepka w środku czegoś, co podobno jest osiedlem. Mieszkają w nim dziwaczne istoty zwane ludźmi, które zamiast jeść, aby żyć, żyją po to, żeby jeść. Liczne perypetie bohaterów to niebanalna lekcja, jak zyskać oddanych przyjaciół i jak postępować, aby nie urazić innych. Walor edukacyjny połączony jest z dużą dozą dobrego humoru i wartką akcją.
Z kolei w filmie WALL.E Ziemia została tak zaśmiecona przez ludzi, że istnieje na niej jedynie mały robot. Tytułowy bohater Wall.E (gdyby ktoś nie wiedział, oznacza to – Wysypiskowy Automat Likwidująco Lewarujący. E-klasa) czuje się bardzo samotny. Jego życie odmienia przybycie sondy o imieniu Ewa, której zadaniem jest sprawdzenie, w jakim stanie znajduje się Ziemia i czy mogą na nią powrócić ludzie. Film zwraca uwagę na problem zanieczyszczania naszej planety i nieliczenia się z tym, co zostawimy przyszłym pokoleniom. Dla maluchów to zabawna opowieść o wielkiej przyjaźni, dla rodziców – niebanalna satyra na współczesny świat.
Jeszcze inny problem porusza animacja Po rozum do mrówek. Jest to historia niegrzecznego chłopca, który pistoletem na wodę zniszczył mrowisko. Bohater ponosi konsekwencje złego zachowania i zostaje zmniejszony do rozmiaru mrówki. Teraz musi odbudować to, co zniszczył. Dzięki poniesionemu wysiłkowi zaczyna rozumieć sens ludzkiej pracy i cenić jej owoce. Film uczy szacunku dla drugiej osoby oraz dbałości o otaczające nas środowisko.
Wartości rodzinne
Wiele filmów animowanych propaguje też wartości rodzinne. Przykładem tego jest znakomity Gdzie jest Nemo?. Tytułowy bohater jest niewielką kolorową rybką, która zostaje złapana przez płetwonurka i trafia do akwarium. Zrozpaczony ojciec Marlin, choć cierpi na lęk przed otwartym oceanem, bez wahania wyrusza na poszukiwania syna. Widzowie z zapartym tchem śledzą przygody Marlina i Nemo aż do szczęśliwego finału. Film zwraca też uwagę wiernym odzwierciedleniem realiów przyrodniczych. Nic dziwnego, wszak jego twórcy spędzili długie miesiące na studiowaniu podwodnej fauny i flory oraz poznawaniu zwyczajów i zachowań ryb.
Należy jednak zauważyć, że nie wszystko, co rysunkowe, jest odpowiednie dla najmłodszych. Niektóre kreskówki nie nadają się dla młodych widzów ze względu na natężenie nagromadzonej w nich agresji. I choć wiedza o istnieniu przemocy jest elementem wiedzy o rzeczywistości, to ze szczególną ostrożnością należy traktować na przykład większość filmów japońskich.
Razem z dziećmi
Rodzice powinni jak najczęściej oglądać filmy z dziećmi. W ten sposób mogą nie tylko miło spędzić czas, ale i dyskretnie kontrolować, czy to, co oglądają ich pociechy, jest na pewno dla nich odpowiednie.
Ten razem spędzony czas jest również znakomitą okazją, aby porozmawiać z dzieckiem o tym, co naprawdę je interesuje, powiedzieć mu, co jest dobre, a co złe, wytłumaczyć, że w prawdziwym życiu ludzie zachowują się nieco inaczej niż bohaterowie bajek.
Gdzie jest Nemo? czy WALL.E to filmy, które z przyjemnością obejrzą zarówno dzieci, jak i dorośli. To dzięki takim właśnie animacjom wyrażenie „kino familijne” nie jest pustym frazesem.


