![]() |
| fot. Anna Olej-Kobus/Krzysztof Kobus – TRAVELPHOTO |
![]() |
| fot. Anna Olej-Kobus/Krzysztof Kobus – TRAVELPHOTO |
Po nich tylko Cmentarz
Jest niewielki, urzeka skromnością. To cmentarz Słowińców w Klukach na Pomorzu – niemy świadek burzliwej przeszłości tych ziem. Dla etnografów Słowińcy byli przedstawicielami słowiańskiej ludności, która przez wieki zachowała swą odrębność i tradycję. Dla osadników napływających w te rejony po wojnie byli to podejrzani sąsiedzi, których język przypominał niemiecki i kojarzył się im jak najgorzej. Słowińcy stali się solą w oku władz PRL. Najpierw próbowano ich na siłę polonizować (m.in. nie zezwalając im na odprawianie nabożeństw w ojczystym języku), potem szykanowano, zmuszając do emigracji. Do 1976 roku większość wyjechała do Niemiec, nieliczni zaś, którzy pozostali, patrzyli, jak umiera ich świat. Musiał to być widok nie do zniesienia dla Hermana Kösha, ostatniego pozostałego w Polsce Słowińca, który w roku 1987 popełnił samobójstwo…
Po gwarnych niegdyś wioskach pozostało wspomnienie – nazwa Słowińskiego Parku Narodowego, skansen w Klukach i skromny cmentarzyk. Czarne krzyże na grobach zwieńczone gwiazdami w ramionach, zamyślone aniołki na podstawach i obco brzmiące niemieckie słowa: Hier ruht in Gott (Tu spoczywa w Panu…).
Motyl i oko opatrzności
Inność zawsze budziła niepokój i podejrzenia. Taki los spotkał zamieszkałych na Żuławach mennonitów. Przybyli tu w XVI wieku, uciekając przed prześladowaniami w rodzinnej Fryzji, bo też ich dotychczasowym sąsiadom nie mogły się podobać ich reformatorskie zapędy. Mennonici oddzielali się od Kościoła katolickiego m.in. poprzez odrzucenie chrztu dzieci i przyjmowanie go przez osoby dorosłe wstępujące do zboru, zakaz walki i używania broni oraz brak hierarchii duchownej, zastąpionej przez starszych zboru i pastorów. Być może mennonici szybko asymilowali się w nowej ojczyźnie, lecz nie dane im było długo się nią cieszyć. W zaborze pruskim, gdzie odmowa służby wojskowej traktowana była jak zdrada, większość mennonitów została zmuszona do ponownej emigracji (m.in. do Stanów Zjednoczonych), pozostałych zaś przypisano do gmin ewangelicko-augsburskich.
Druga wojna światowa położyła kres ich istnieniu na Żuławach: wymordowani lub wysiedleni, podzielili losy innych, których odrębność skazała na zagładę. Gdy spaceruje się po największym mennonickim cmentarzu w Stogach Malborskich, można odnieść wrażenie, że to żydowski kirkut, bo kształty nagrobków przypominają macewy. Podobna jest też symbolika: motyl oznacza wędrówkę duszy, złamany kwiat lub drzewo – przerwane przedwcześnie życie. Można też znaleźć symbole typowo chrześcijańskie, jak krzyż i oko Opatrzności.
Kamienie pamięci
Setki identycznych Chrystusów na krzyżach strzegą miejsc ostatniego spoczynku grekokatolików na Roztoczu. Cmentarze bruśnieńskie – nazwane tak od ośrodka kamieniarskiego w nieistniejącej dziś wsi Stare Brusno, skąd pochodził wzór i większość wykonywanych krzyży – choć zdają się oazami spokoju, przez wieki były świadkami gwałtownych zmian. Po zawarciu unii brzeskiej w 1596 roku między częścią biskupów prawosławnych Rzeczypospolitej Obojga Narodów a Kościołem katolickim, na terenach Polski pojawili się unici, uznający zwierzchnictwo Papieża, a jednocześnie zachowujący obrządek Kościoła wschodniego. Rozbiory przyczyniły się do rozłamu: na terenie Kongresówki unię zlikwidowano, na terenie Galicji mogła się dalej rozwijać, przyjmując z czasem obrządek bizantyjsko-ukraiński. Czasy PRL nie sprzyjały wielokulturowości. Większość cmentarzy zwyczajnie niszczono, zacierając pamięć o przeszłości tych ziem. A jednak… Ocalałe kamienie opowiadają swe historie. Stare Brusno nazwano tak od słowa brus, czyli ‘kamień’. I choć wioski próżno dziś szukać, to w lesie pozostał skryty cmentarz, świadectwo talentu miejscowych kamieniarzy. Skromne krzyże, zafrasowane Madonny, zamyślone twarze Chrystusów trwają w niemej kamiennej modlitwie…
Zapomniane cmentarze
Zaklików położony jest na zachodnim skraju Lasów Janowskim w województwie podkarpackim.
Cmentarz Słowińców znajduje się nieopodal skansenu w Klukach na terenie Słowińskiego Parku Narodowego.
Na Żuławach zachowało się kilka cmentarzy mennonitów, m.in. we wsiach Markusy, Niedźwiedzicy, Orłowie, Sobieszewie. Największy jest cmentarz w Stogach Malborskich, na który przeniesiono cenniejsze nagrobki z najbardziej zaniedbanych cmentarzy.
Stare Brusno leży w pobliżu wsi Horyniec-Zdrój na Roztoczu. Aby odnaleźć cmentarz w lesie porastającym nieistniejącą wioskę, przyda się dobra mapa lub pomoc przewodnika – mieszkańca okolic. Cmentarze z kamieniarką bruśnieńską zachowały się także m.in. w wioskach Nowe Brusno, Radruż, Horyniec-Zdrój, Łówcza.