– W Wielkim Poście ludzie chętniej przychodzą do kościoła. Sądzę, że jest to wpisane w ten czas pokuty i nawrócenia - tłumaczy ks. Waldemar Packner z gliwickiego oddziału „Gościa Niedzielnego”. - Być może to też wynika z faktu, że nabożeństwo podoba się ludziom. Jest to konkretne rozważanie w oparciu o czternaście stacji, często dokładnie obrazujących cierpienie Zbawiciela. Mamy tutaj do czynienia nie tylko ze słowem, ale także z obrazem, czasem z ruchem, ponieważ w wielu parafiach wierni przechodzą od stacji do stacji, stąd to nabożeństwo działa na całą sferę człowieka - dodaje ks. Packner.
Szczególny charakter nabożeństwa podkreślają także wierni. - W naszej parafii faktycznie idziemy za Jezusem, rozważania prowadzą przedstawiciele różnych grup, młodzież i dzieci, także jest to odniesienie do naszych codziennych spraw, ale również do tych głębszych, ważniejszych - powiedziała KAI Lucyna Piotrowska z Gliwic.