Poza niepowtarzalnym sposobem opisywania dziejów,
emocjonalnym i zaangażowanym, wybijającym się swym „żarem” na tle
chłodnych, akademickich analiz, książki Jasienicy cechował piękny
język. Ponadto jego pisarstwo wyróżniało – jak celnie ujmowali to jego
wrogowie – „personalistyczne pojmowanie dziejów”.
O ile
marksistowskich kolegów po fachu interesowały przede wszystkim
bezosobowe i konieczne „siły dziejowe”, a wśród nich najważniejsze
„siły wytwórcze” i „stosunki własności”, o tyle autor Polski Piastów
chciał opisywać historię z perspektywy żywych ludzi. Fakt –
niejednokrotnie uwikłanych w różne geopolityczne uwarunkowania, a
jednak niebędących marionetkami bezrozumnych sił.
Pojawiają
się również kolejne książki Pawła Jasienicy – ostatnio były to
Rozważania o wojnie domowej oraz Słowiański rodowód – które pozwalają
poznać tego autora nie tylko jako wnikliwego interpretatora dziejów
Polski, ale także historii powszechnej.
Paweł Jasienica, Dzieła Zebrane, Prószyński i S-ka, Warszawa 2007-2008
Oto rozważny i przebiegły Mieszko, romantyczny i
wręcz szalony w swej odwadze Krzywousty, rozdarty wewnętrznie Zygmunt
August, targany wątpliwościami Kościuszko – to osoby z krwi i kości
biorące udział w szekspirowskim dramacie historii naszego narodu.
Dodajmy: dramacie, który w mniejszej skali stał się także udziałem
naszych dziadów, ojców, a może i niejednego z nas. Być może dlatego
stają się nam tak bliscy i, co szczególnie istotne, mogą podlegać
naszej moralnej ocenie.
Dla Jasienicy historia nie jest
bezosobowa, nie dzieje się również poza kategoriami dobra i zła. To
prawdopodobnie najważniejsza myśl, którą pisarz stara się nam
przekazać. Właśnie dlatego, że możemy zrozumieć postępowanie i wybory
osób kształtujących polską historię, możemy też je ocenić, zaakceptować
bądź odrzucić.
Persona non grataTo, co dawało
Jasienicy niezwykłą popularność, nie mogło podobać się cenzorom czasów
PRL-u. Poza szkodliwym „personalizmem”, raził ich jego bezkompromisowy
patriotyzm – z ducha niekomunistyczny, sięgający korzeniami tradycji
międzywojennych. „Podejrzane” było też umiejscowienie Polski w sferze
kultury zachodnioeuropejskiej. Czarę goryczy przelało coraz większe
zaangażowanie Jasienicy w antysystemową aktywność środowisk
inteligenckich: działalność w Klubie Krzywego Koła czy podpisanie Listu
34. Gdy niedługo potem autor Polski Piastów umierał, w prasie trwała
nagonka na „niepoprawnego” historyka. Zakazano wydawania jego książek,
a nawet wspominania w mediach jego nazwiska. Nigdy też nie dowiedział
się, że jego ostatnia żona, dziedzicząca po nim cały dorobek, była
agentką SB. W ten sposób jego życie i śmierć symbolicznie
odzwierciedliły wielkość i tragizm narodu, którego dzieje opisywał.
Tryumf zza grobuKarząca
ręka totalitarnego systemu dotknęła go też, niejako zza grobu, w wolnej
Polsce. Po ujawnieniu przez Instytut Pamięci Narodowej prawdziwej
tożsamości jego żony, córka Jasienicy nie mogła zgodzić się, by
potomkowie agentki nadal współdecydowali o wydawaniu dzieł ojca i
czerpali z tego korzyści. Ciągnący się latami proces uniemożliwił
kolejne wznawianie prac zmarłego historyka.
Dopiero w zeszłym roku sąd przyznał wyłączność praw autorskich córce
pisarza, to zaś zaowocowało pojawieniem się w księgarniach nowej,
ponownie zredagowanej i pozbawionej cenzorskich cięć edycji
historycznej summy Jasienicy. Dzięki temu kolejne pokolenia Polaków
mogą zapoznać się z jedyną w swoim rodzaju syntezą wzlotów i upadków
Rzeczpospolitej. Do dzisiaj jest to lektura pouczająca, bo także
dzisiaj – wprawdzie z pozycji innych niż komunistyczne – nie brak
chłodnych i bezosobowych wizji rodzimej historii.