![]() |
| fot. EAST NEWS |
Lekarze z medycznych służbach ratowniczych twierdzą, że jadąc na urlop, często w domu zostawiamy… rozum. Gdy dojdzie do nieszczęśliwego wypadku – daremne żale, próżny trud… Okazuje się, że skutki urazów mogłyby być mniejsze, gdybyśmy wiedzieli, jak udzielić pierwszej pomocy i kiedy wezwać pogotowie. Przeczytajcie nasze rady i wskazówki, bo może dzięki nim łatwiej będzie wam zareagować w razie wypadku.
Skręcenie to nadmierne rozciągnięcie więzadeł stawowych, ich naderwanie lub zerwanie. Zwykle dzieje się tak wtedy, gdy bez rozgrzewki zaczynamy się popisywać na boisku. Wystarczy jeden gwałtowny skręt, zgięcie w stawie, aby poczuć dotkliwy ból i… odpaść z gry.
NASZA RADA: Przyłóżcie zimny kompres lub worek z lodem, aby zmniejszyć obrzęk. Można do tego użyć nawet zwykłej mrożonki zawiniętej w ręcznik. Załóżcie opatrunek usztywniający z bandaża elastycznego. Opatrunek nie może być za ciasny. Ze zwichniętym stawem skokowym lub kolanowym nie należy chodzić. Staw łokciowy trzeba unieruchomić, zakładając chustę. Nadgarstek zawinąć bandażem. Jeżeli krwiak się nie zmniejsza, a opuchlizna narasta, trzeba się zgłosić do lekarza.
Zwichnięcie to groźniejszy uraz. Polega na przemieszczeniu się nasady kości w obrębie stawu. Zwykle jest następstwem upadku lub uderzenia.
NASZA RADA: Nie nastawiajcie stawu samodzielnie. Unieruchomcie go w takiej pozycji, w jakiej pozostał po urazie. W przeciwnym razie możecie uszkodzić tkanki lub nerwy odłamkami kości. Odwieźcie „rannego” do szpitala.
Złamania dzieli się na zamknięte i otwarte. Zamknięte polega na przerwaniu ciągłości kości, otwarte dodatkowo na uszkodzeniu mięśni i skóry. Złamania otwarte są niebezpieczne, ponieważ istnieje ryzyko krwotoku i zakażenia rany.
NASZA RADA: Przy otwartym złamaniu najpierw należy zatamować krwotok. Nie wpychajcie do środka rany wystających kości, nie przemywajcie rany, nie posypujcie zasypkami odkażającymi. Na ranę przyłóżcie opatrunek lub czysty ręcznik, koszulkę, aby zatamować krwawienie. Zabandażujcie ranę, kończynę unieruchomcie w pozycji złamania. Można do tego użyć deski czy prostego kija. Przywiążcie kończynę w co najmniej dwóch miejscach – powyżej i poniżej złamania, ale niezbyt mocno, by nie tamować przepływu krwi.
Potłuczenia są skutkiem upadków lub mocnych uderzeń. Uszkodzeniu ulegają drobne naczynia podskórne. Obrzęk i zasinienie skóry to efekt przedostania się do tkanek krwi z pękniętych naczyń krwionośnych.
NASZA RADA: Na stłuczone miejsce przyłóżcie zimny okład, bo zmniejsza krwawienie podskórne i obrzęk. Jeśli stłuczeniu uległa ręka lub noga, ułóżcie ją powyżej serca, to ograniczy podskórne krwawienie. Po upływie doby przyłóżcie na obolałe miejsce ciepły wilgotny kompres. W wyższej temperaturze naczynia krwionośne rozszerzają się, co sprzyja gojeniu.
Stłuczenie głowy pozostawia zwykle ślad w postaci wydatnego guza, który jest wynikiem obrzęku tkanek. Zwykle znika bez śladu, ale może mieć poważne następstwa.
NASZA RADA: Jeżeli po upadku lub uderzeniu z nosa, ust lub ucha cieknie krew – wezwijcie pogotowie lub odwieźcie chorego do szpitala. Tak samo należy postąpić, gdy pojawią się kłopoty z oddychaniem, zaburzenia świadomości i mowy, nierówne źrenice, wymioty czy wahania tętna. Jeżeli chory uśnie po urazie, budźcie go co pół godziny przez pierwsze dwie godziny po wypadku, co 2 godziny w ciągu pierwszej doby, co 4 w ciągu drugiej doby i co 8 w trzeciej dobie. Dzięki temu upewnicie się, że nie traci przytomności. Na stłuczone miejsce przykładajcie zimne okłady. W przypadku skaleczenia głowy trzeba zatamować krwotok, a później założyć jałowy opatrunek.
Urazy kręgosłupa bardzo często są spowodowane skokiem na głowę do wody. Takie skoki kończą się, niestety, paraliżem rąk i nóg. Jeśli nie wiecie, jak się zabrać do udzielenia pomocy, nie ruszajcie rannego. Nieumiejętne wyciąganie takiej osoby z wody lub z rozbitego samochodu może się zakończyć nawet jej zgonem. Jednak udzielenie pierwszej pomocy nie jest tak trudne, aby nie podjąć akcji ratowniczej.
NASZA RADA: Gdy chory jest przytomny, nie pozwólcie mu się ruszać. Zanim cokolwiek zrobicie, unieruchomcie mu głowę, choćby kurtką lub ręcznikiem. Dość ciasno owińcie go wokół szyi, by powstał sztywny kołnierz. Postarajcie się znaleźć deskę, którą można podłożyć pod plecy, szyję i głowę. Jeżeli wyciągacie nieprzytomnego z wody, a podejrzewacie uraz kręgosłupa, poproście plażowiczów o pomoc. Głowa musi być unieruchomiona lub podtrzymywana dłonią. Aby plecy pozostały w linii prostej, jeszcze w wodzie rozepnijcie pod nim koc, mocno naprężcie i dopiero wtedy wychodźcie na brzeg. Do tego celu można też wykorzystać deskę surfingową. Wezwijcie karetkę (dyspozytorowi należy powiedzieć, co się wydarzyło). Gdy poszkodowany jest nieprzytomny, delikatnie odegnijcie jego głowę do tyłu, oczyśćcie usta i rozpocznijcie reanimację. Przywrócenie samodzielnego oddechu może decydować nie tylko o rozmiarach uszkodzenia mózgu, ale także o życiu ofiary.

