Ale też o miłości nie dającej innego wyjścia: jedynej, prawdziwej, nie do odrzucenia. Krakowska wokalistka opowiedziała o niej tekstami własnymi oraz napisanymi przez Annę Saranecką, stałą autorkę Renaty Przemyk. Tym gorzkim, bolesnym, trudnym słowom odpowiada niezwykła muzyka – zagrana tylko i wyłącznie na instrumentach basowych przez Romana Ślazyka. Dźwięki te, mroczne i głębokie, obrobione w studiu układają się w całość sugestywną, w gotyckiej niemal atmosferze. Dlatego płyty trzeba słuchać od początku do końca – nie wybiórczo. Wtedy robi największe wrażenie.(PG)
Paulina Bisztyga, ...z miłości, Fonografika 2009.